Zabezpieczenie dowodów w sprawie reklamy stworzonej w oparciu o narzędzia sztucznej inteligencji

09 kwi 2026

Coraz częściej sztuczna inteligencja („AI”) jest wykorzystywana przez przedsiębiorców przy tworzeniu reklam, co znacząco przyspiesza proces realizacji nawet najbardziej złożonych treści marketingowych. Jednocześnie takie użycie narzędzi AI może rodzić wątpliwości dotyczące rzetelności przekazywanych komunikatów reklamowych czy wykorzystywanych danych, co prowadzi do coraz większej liczby sporów sądowych, m.in. dotyczących odpowiedzialności reklamodawcy za wygenerowane materiały, które mogą wprowadzać odbiorców w błąd.

W ostatnim czasie, w ciekawej i wielowątkowej sprawie dotyczącej prawa reklamy, prawnicy TKP z działu procesowego doprowadzili do uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia w postępowaniu o zabezpieczenie środków dowodowych. W reklamie będącej przedmiotem oceny sądu wykorzystano recenzje Google wystawione pod adresem reklamodawcy, które zostały pogrupowane tematycznie oraz wprowadzone do narzędzi AI, w tym takich służących do analizy sentymentu. Analiza sentymentu (ang. opinion mining) wykorzystuje przetwarzanie języka naturalnego do zautomatyzowanego wykrywania i klasyfikowania emocji w tekście. W reklamie wykorzystano zatem wynik takich operacji, w których na podstawie odgórnie wybranych tematów narzędzia AI zaklasyfikowały wykorzystany komentarz użytkownika wystawiony na Google jako pozytywny/negatywny.

Postanowienie jest prawomocne, a Sąd Okręgowy w Poznaniu podzielił w pełni stanowisko klienta TKP co do możliwego naruszenia przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wskutek manipulacyjnie przeprowadzonej analizy sentymentu oraz uwzględnił żądanie zajęcia materiałów służących do stworzenia takiej reklamy, które mogą stanowić istotne dowody w dalszym procesie sądowym.

Do tych materiałów należał:

  • kompletny opis metodologii sporządzenia reklamy krok po kroku od strony technicznej, na który składa się m. in. informacja o użytych narzędziach AI, a także
  • zbiory danych źródłowych w postaci recenzji Google, które zostały poddane przefiltrowaniu oraz przetworzeniu przez AI.

Wydane postanowienie pokazuje, że posiłkowanie się nawet najbardziej zaawansowanymi technologiami, w tym narzędziami AI, nie zwalnia reklamodawców z weryfikowania rzetelności otrzymywanych w ten sposób wyników, które to staną się częścią przekazów reklamowych adresowanych do konsumentów. Orzeczenie to pokazuje również, że możliwe jest podjęcie działań sądowych przeciwko konkurentom rynkowym czy działań mających na celu ochronę swojego interesu prawnego nawet w sytuacji, w której bez przeprowadzenia postępowania pomocniczego nie uzyskałoby się dostępu do kluczowych dowodów, które mogą posłużyć do wykazania naruszenia.

Klienta TKP wspierali w tej sprawie: adw. Paweł Podrecki, adw. Beata Matusiewicz-Kulig, adw. Tomasz Targosz, r.pr. Zbigniew Pinkalski, apl. radc. Natalia Biernat oraz Janusz Trześniowski.