Katarzyna Kosiba-Łuczak

Radczyni prawnaSenior Associate

Bio

Specjalizuje się przede wszystkim w prawie autorskim, w prowadzeniu sporów zarówno na etapie przedsądowym, sądowym jak i egzekucyjnym. Zajmuje się także problematyką prawną zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi. W Kancelarii uczestniczy w pracach zespołu prawa autorskiego i prawa własności przemysłowej.

Doświadczenie zawodowe zdobywała, min. pracując w krakowskiej kancelarii, gdzie zajmowała się prawem cywilnym i prawem gospodarczym oraz świadcząc usługi w zakresie obsługi prawnej przedsiębiorstw. Prowadziła również wykłady z zakresu francuskiego prawa własności intelektualnej w Centrum Prawa Własności Intelektualnej im. H. Grocjusza w Warszawie.

Absolwentka Prawa na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim, Zarządzania własnością intelektualną w Instytucie Prawa Własności Intelektualnej na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz Szkoły Prawa Francuskiego funkcjonującej na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim we współpracy z Uniwersytetem w Orleanie. Stypendystka programu Socrates/Erasmus na Uniwersytecie w Reims (Francja), uczestniczka Letniego Uniwersytetu Prawa Kontynentalnego na Sorbonie w Paryżu. Ukończyła aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie i w 2016 r. uzyskała tytuł radcy prawnego.

Biegle posługuje się językiem angielskim i francuski.


Powiązane newsy

Aktualności 2
05 wrz 2021

Poland business run

Poland business run za nami!

08 paź 2020

Prawomocne i ostateczne zatwierdzenie tabel wynagrodzeń organizacji zbiorowego zarządzania na polu publicznego odtwarzania

Kancelaria TKP z satysfakcją informuje, że w dniu 6 października 2020 r. na skutek orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Poznaniu doszło do prawomocnego i ostatecznego zatwierdzenia wspólnych tabel wynagrodzeń siedmiu organizacji zbiorowego zarządzania – w tym Stowarzyszenia Filmowców Polskich –  na polu publicznego odtwarzania, także w zakresie działalności hotelowej (sygn. akt I ACa 881/19). Pole publicznego odtwarzania jest jednym z podstawowych pól eksploatacji, charakteryzującym się masowością aktów eksploatacji. Tabele wynagrodzeń zostały zatwierdzone przez Komisję Prawa Autorskiego już w 2013 r., a następnie poddane dwuinstancyjnej kontroli sądów – Sądu Okręgowego w Poznaniu i Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, które ostatecznie uznały, że stawki w tabelach spełniają przesłanki podyktowane przez prawo autorskie. Warte podkreślenia jest to, że zatwierdzone stawki wynagrodzeń są wspólne i jednolite dla organizacji zbiorowego zarządzania praw autorskich i praw pokrewnych działających na rynku polskim. Daje to przede wszystkim pewność przedsiębiorcom z branży hotelarskiej co do wysokości ponoszonych opłat, którzy nie będą już musieli negocjować wysokości wynagrodzeń z każdą z organizacji z osobna, a także pewność podmiotom uprawnionym, co do otrzymywania należnych im tantiem od podmiotów eksploatujących twórczość.  

Blog 4
08 kw. 2022

Forma umowy o przeniesienie praw autorskich – czy jest zbyt rygorystyczna?

Prawo autorskie jest dynamicznie zmieniającą się gałęzią prawa. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2021 r., poz. 1062; dalej: „u.p.a.p.p.”) podlega ciągłym modyfikacjom, które mają na celu zharmonizowanie regulacji z przepisami unijnymi, jeszcze lepsze zabezpieczenie interesów uprawnionych oraz użytkowników, a także dostosowanie przepisów do zmieniających się nowych technologii i możliwości tworzenia oraz korzystania z utworów objętych ochroną.

03 lip 2020

Zabezpieczenie środka dowodowego

Nowe postępowanie w sprawach własności intelektualnej wprowadzi szczególne gwarancje prawnodowodowe. Zarówno Prawo własności przemysłowej[1] (dalej: p.w.p.), jak i prawo autorskie[2] (dalej: u.p.a.p.p.) zna instytucje prawne, za pomocą których uprawniony może pozyskać dowody i informacje o tym, czy doszło do naruszenia, a jeżeli tak, to w jakim wymiarze, niemniej jednak zauważona została konieczność wprowadzenia bardziej szczegółowej regulacji. Jedną z wprowadzanych instytucji jest zabezpieczenie środka dowodowego. Stanowi ono implementację art. 7 dyrektywy nr 2004/48 o egzekwowaniu praw własności intelektualnej[3] i będzie uregulowane w przepisach art. 47996–479105 Kodeksu postępowania cywilnego[4] (dalej: k.p.c.).

25 maj 2020

Granice między inspiracją, opracowaniem a plagiatem w modzie i designie

Trudno sobie wyobrazić rozwój twórczych działań w modzie czy designie bez podążania za trendami, a co za tym idzie – bez czerpania inspiracji z dotychczasowego dorobku. To jednak często prowadzi do wątpliwości, a nawet sporów, czy mamy styczność z inspiracją, z opracowaniem czy z plagiatem. W przypadku naruszeń, gdy ochrona właściwa dla praw własności przemysłowej nie będzie miała zastosowania, ochrony można szukać przede wszystkim na gruncie prawa autorskiego, jeśli zostaną spełnione określone przesłanki.

Do naruszeń prawa autorskiego nie dochodzi w przypadku korzystania z dzieł inspirowanych, kiedy powstaje nowy, samodzielny utwór, jedynie luźno nawiązujący do wcześniej istniejącego dzieła, który jednak nie przejmuje z niego oryginalnych i indywidulanych elementów. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku opracowania cudzego utworu (czy też dzieła z zapożyczeniami), gdzie obok nowej treści następuje twórcze przetworzenie przejętych z innego dzieła wybranych elementów chronionych. Do legalnej eksploatacji takich utworów konieczna jest bowiem zgoda twórcy dzieła pierwotnego. Kolejnym przypadkiem jest „skopiowanie” (dokładne odwzorowanie) elementów twórczych innego utworu i przywłaszczenie jego autorstwa, a tym samym dopuszczenie się plagiatu. W praktyce jednak bardzo trudno wyznaczyć granicę między inspiracją a opracowaniem. Nieco łatwiejsza wydaje się kwestia oceny dopuszczenia się plagiatu, w tym jednak przypadku dość często występują trudności dowodowe z wykazaniem pierwotnego autorstwa.

Utwór

Utworem na gruncie prawa autorskiego jest „każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia” (art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego). Jest to pewne dobro niematerialne wykreowane przez człowieka (utworami nie są wytwory natury czy zwierząt), które zostało przez niego ustalone tak, aby inni również mogli się z nim zapoznać. Nie można zakwalifikować jako utworów takiego wytworu, które jest jedynie w głowie autora, a nie został jeszcze uzewnętrzniony.

Aby można było to dobro zakwalifikować jako utwór, konieczne jest, aby stanowiło „działalność twórczą o indywidualnych charakterze”. Musi mieć ono zatem charakter twórczy oraz cechować się indywidualnością, oryginalnością. Ta przesłanka pozwala na kwalifikację danego wytworu jako utworu oraz określenia tych elementów, które są twórcze. Elementy twórcze podlegają ochronie. Te nietwórcze natomiast mogą być swobodnie eksploatowane. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 29 października 1997 r. (sygn. akt I ACa 477/97), dla ustalenia cechy indywidualności należy dokonać porównania z uprzednio wytworzonymi produktami intelektualnymi i ocenić, czy występują dostatecznie doniosłe różnice. Ocenie podlega zatem wybór elementów formy lub treści dokonany przez autora. Zdaniem sądu „przesłanka indywidualności utworu jest spełniona wtedy, gdy elementy jego formy i/lub treści nie są w pełni wyznaczone przez uprzednio dane elementy należące do domeny publicznej”. Sąd w powyższym wyroku wskazał, że należy oceniać w jakim zakresie przy tworzeniu utworu został wykorzystany obszar swobody w wyborze i uporządkowaniu składników utworu. W konsekwencji, to przede wszystkim w oparciu o powyższą przesłankę dokonuje się oceny, czy mamy do czynienia z dziełem oryginalnym, inspirowanym, opracowaniem czy plagiatem. Przesłanka ta przysparza najwięcej problemów zarówno teoretycznych, jak i praktycznych.

Utwór inspirowany

Twórcy wytworów sektora mody czy designu bardzo często korzystają z dotychczas powstałych dzieł lub produktów. Inspiracja to pewnego rodzaju natchnienie, bodziec do stworzenia czegoś nowego, ale nawiązującego do już istniejących utworów. Jest ona naturalna i zazwyczaj nieunikniona w procesie tworzenia. Oznacza czerpanie z dotychczasowego dorobku, jednak bez przejmowania elementów twórczych. Proces powstawania dzieła inspirowanego polega zatem na korzystaniu z utworu już istniejącego, ale tylko w niechronionym zakresie.

Prawo autorskie nie definiuje pojęcia utworu inspirowanego. Wskazuje tylko, że utwór, który powstał jedynie w wyniku inspiracji cudzym dziełem, nie stanowi opracowania (art. 2 ust. 4 Prawa autorskiego), a w konsekwencji nie jest potrzebna zgoda twórcy utworu, który stał się inspiracją, do korzystania i rozporządzania nowo powstałym dziełem inspirowanym. Wątpliwości odnośnie do pojęcia utworu inspirowanego w pewnym zakresie wyjaśnia nam orzecznictwo. Na przykład, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 lipca 2014 r. (sygn. akt I CSK 539/13), „zaczerpnięcie tylko samego wątku cudzego utworu nie wymaga zgody autora dzieła inspirującego, ponieważ istotą utworu inspirowanego jest właśnie jego powstanie w wyniku pobudki twórczej dostarczonej przez utwór inspirujący. Elementy utworu inspirującego w nowo powstałym utworze inspirowanym są i mogą być rozpoznawalne, ale nie dominujące, stanowiąc efekt emocjonalnego i intelektualnego impulsu wywołanego cudzym dziełem. Za kryterium rozgraniczające uznaje się takie twórcze przetworzenie elementów dzieła inspirującego, że o charakterze dzieła inspirowanego decydują już jego własne, indywidualne elementy, a nie elementy przejęte”. Z powyższego wynika, że utwór inspirowany powstaje pod wpływem innego utworu, który ma jednak stanowić jedynie impuls twórczy czy natchnienie do stworzenia nowego, samoistnego dzieła, bez wykorzystania twórczych elementów z utworu będącego inspiracją. Oznacza to, że utwór inspirowany nie narusza praw autorskich twórcy pierwotnego dzieła.

W wyroku z dnia 23 czerwca 1972 r. (sygn. akt I CR 104/72) Sąd Najwyższy wskazał, że z utworem inspirowanym mamy do czynienia wtedy, gdy dochodzi do twórczego przetworzenia elementów dzieła inspirującego tak, że „o charakterze dzieła inspirowanego decydują już jego własne, indywidualne elementy (a nie elementy przejęte)”. Zatem o utworze inspirowanym możemy mówić w sytuacji, gdy autor włożył w niego indywidualny i twórczy wkład, nie wykorzystując twórczego wkładu autora dzieła będącego inspiracją.

Utwór inspirowany jest samoistnym dziełem, a twórca ma pełną swobodę w jego eksploatacji. Wynika to właśnie z tego, że do utworu inspirowanego nie zostały zaczerpnięte elementy twórcze dzieła, które stało się inspiracją.

Opracowanie oraz dzieło z zapożyczeniami

Kiedy dojdzie do przejęcia twórczych elementów utworu do nowo powstałego dzieła, mamy do czynienia z utworem zależnym (opracowaniem). Powstaje wtedy utwór, który ma elementy twórcze zaczerpnięte z już istniejącego dzieła oraz te nowo powstałe. Prawo do utworu zależnego powstaje z chwilą jego stworzenia na rzecz twórcy. „Zależność” utworu polega na tym, że rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy dzieła pierwotnego, chyba że autorskie prawa majątkowe do niego wygasły (art. 2 ust. 2 Prawa autorskiego). W przypadku braku uzyskania zgody rozporządzanie i korzystanie z opracowania stanowi naruszenie praw autorskich.

Osobną kategorią są dzieła z zapożyczeniami. Nie są one zdefiniowane przez Prawo autorskie. Są to takie utwory, do których jedynie w niewielkim zakresie zostały zaczerpnięte elementy twórcze z innego utworu. Nie stanowią one opracowania, jednak zawierają w nieznacznym zakresie elementy twórcze z innego dzieła oraz elementy twórcze nowo powstałe. Również dla eksploatacji dzieła z zapożyczeniami konieczna jest zgoda autora utworu pierwotnego, bowiem także i w takiej sytuacji dochodzi do korzystania w pewnym zakresie z cudzej twórczości.

Aby dokonać oceny, czy mamy do czynienia z dziełem zależnym, czy z dziełem z zapożyczeniami, należy określić jak duże znaczenie jakościowo i ilościowo dla nowego utworu mają zapożyczone elementy. Jeżeli mają one równe znaczenie lub dominują w stosunku do nowych elementów twórczych, możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z opracowaniem. Gdy elementy te nie są tak znaczące, mamy do czynienia z dziełem z zapożyczeniami. Na marginesie należy wskazać, że wykorzystanie jedynie czyjegoś pomysłu, bez przejęcia twórczych elementów, nie stanowi stworzenia dzieła zależnego, dzieła z zapożyczeniami ani nie narusza praw autorskich.

Naruszenie

W przypadku korzystania z cudzego utworu bez zgody twórcy dochodzi do naruszenia praw autorskich. Musimy zatem mieć do czynienia z rezultatem pracy ludzkiej kwalifikowanym jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego (art. 1 Prawa autorskiego). Do naruszenia dochodzi, jeżeli korzystanie dotyczy elementów twórczych. Nie można mówić o naruszeniu, kiedy przejęte zostały elementy niemające twórczego charakteru (pomysł, idea, odkrycie, fakt) lub gdy nie podlegają już one ochronie (w przypadkach, gdy ochrona wygasła).

Szczególną formą naruszenia jest plagiat. Polega on na przejęciu cudzego dzieła w całości lub w istotnej części i wprowadzenie w błąd co jego prawdziwego autorstwa.

W przypadku naruszenia uprawniony z tytułu praw autorskich dysponuje szeregiem roszczeń przeciwko naruszycielowi, w tym roszczeniem o zaprzestanie naruszeń, o usunięcie ich skutków, tj. zniszczenie towarów, materiałów reklamowych czy wycofanie towarów ze sprzedaży, oraz o zapłatę odszkodowania i wydania uzyskanych korzyści. Poza bezpośrednimi konsekwencjami finansowymi naruszyciel narażony jest także na negatywną ocenę branży czy środowiska, w którym działa i tworzy.

Inspiracja, opracowanie i plagiat  w praktyce

W branży mody i designu znajdujemy wiele przykładów obrazujących wątpliwości przy wyznaczaniu granicy między naruszeniem a inspiracją. Znanym przykładem jest sprawa wieczorowej sukienki Tuxedo inspirowanej męskim smokingiem, stworzonej przez Yves Saint Laurent w 1970 r. i ponownie zaprezentowanej w zimowej kolekcji 92/93 haute cuture. Podobna smokingowa sukienka była także sprzedawana prêt-à-porter przez firmę Ralph Lauren. Sprawa znalazła swój finał we francuskim sądzie, który uznał, że nie mamy do czynienia jedynie z inspiracją cudzym projektem, a zatem, że firma Ralph Lauren dopuściła się naruszenia. Francuski sąd orzekający w tej sprawie dostrzegł różnice w szczegółach między sukienkami, zwrócił jednak uwagę na oryginalność kroju, który zagwarantował pierwotnej sukience ochronę. Sąd wskazał, że dla przeciętnego klienta różnice te nie są dostrzegalne, natomiast krój tej sukienki sprawił, że uzyskała ona cechy indywidualności i oryginalności (wyrok Sądu Gospodarczego w Paryżu z dnia 18 maja 1994 r., PIBD 1994 576 III 553). W tym przypadku sąd przesądził, że nie mamy do czynienia jedynie z inspiracją cudzym projektem, ale z przejęciem twórczych elementów, co doprowadziło do naruszenia.

Trudna do określenia granica między inspiracją a naruszeniem pojawiła się także na gruncie sprawy dziecięcego krzesła Tripp Trapp firmy Stokke. Krzesło zostało zaprojektowane w 1972 r. przez Petera Opsvika. Forma krzesła jest minimalistyczna, a jego funkcjonalność polega na tym, że rośnie razem z dzieckiem. Podobne krzesło – Oliver – oferowała firma Trumf AS. Sąd Najwyższy w Norwegii uznał, że krzesło Oliver nie stanowi jedynie inspiracji, ale naruszenie krzesła Tripp Trapp, któremu przyznał ochronę prawnoautorską z uwagi na niespotykane dotąd połączenie nowych i oryginalnych elementów (wyrok norweskiego Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2012 r., HR-2012-01325-A, case no. 2011/2020). Właśnie te nowe i oryginalne elementy zostały przejęte do nowego modelu krzesła, co doprowadziło do przyjęcia, iż doszło do naruszenia.

Kolejnym ciekawym przykładem jest inspiracja projektanta luksusowej modowej marki Balenciaga torbą na zakupy Frakta, stworzoną przez Ikeę. Obydwie torby charakteryzuje intensywny niebieski kolor, niemalże taki sam kształt oraz długie uszy. Różni je przede wszystkim cena. Torba Ikei kosztuje 0,5 euro, natomiast Balenciagi – ponad 2000 euro. Sprawa nie zakończyła się sporem sądowym o naruszenie, a koncern Ikea wyraził zadowolenie, że tak ekskluzywna marka modowa czerpie inspirację z jego popularnego produktu.

Jak określić granicę?

Inspiracja dotychczas stworzonymi utworami jest często nieunikniona w procesie tworzenia. Aktualnie moda czy design prawie zawsze bazują na czymś, co zostało już wymyślone i udostępnione publicznie. Zbyt daleko idące czerpanie z dotychczasowych dzieł stwarza duże ryzyko naruszenia praw. Bardzo trudne jest precyzyjne określenie granicy między utworem inspirowanym a opracowaniem. W każdym przypadku należy osobno badać, czy nowo powstały utwór przejął elementy twórcze z już istniejącego. Daje to sądom stosunkowo szeroką swobodę w ocenie i niestety pozbawia twórców pewności, czy stworzone przez nich dzieła, które charakteryzują się elementami podobnymi do już istniejących, nie zostaną zakwalifikowane jako plagiat.

Aby zminimalizować ryzyko zarzutu dokonania naruszenia prawa autorskiego, zanim podmiot zdecyduje się wprowadzić nowo stworzony produkt, powinien przeanalizować jego otoczenie rynkowe. Dzięki temu będzie w stanie określić, jak wygląda rynek tego typu produktów, jakie cechy mają te produkty, które z nich decydują o oryginalności, a które są typowe i powtarzalne. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, czy nowo powstałe dzieło nie przejmuje elementów oryginalnych, niepowtarzalnych z innego produktu lub produktów, a w konsekwencji czy nie stwarza to ryzyka naruszeń. Ponadto w celu ustalenia, czy dany wzór nie został zarejestrowany jako znak towarowy czy wzór przemysłowy, istotnym działaniem jest uprzednie badanie praw własności przemysłowej pod kątem istnienia wcześniejszych praw mogących stanowić przeszkodę dla eksploatacji nowego produktu. W przypadku natomiast, gdy chcemy skorzystać z czyjejś twórczości, stworzymy dzieło zależne i chcemy je eksploatować, konieczne jest wystąpienie o zgodę do osoby uprawnionej. W braku uzyskania zezwolenia nie mamy uprawnienia do czerpania z twórczości innej osoby i narażamy się na roszczenia z prawa autorskiego.

08 lis 2019

Dwukrotność stosownego wynagrodzenia zgodna z konstytucją - koniec wątpliwości w zakresie ryczałtowego odszkodowania z tytułu naruszenia majątkowych praw autorskich

W dniu 5 listopada 2019 r. Trybunał Konstytucyjny rozpoznawał pytanie prawne dotyczące zgodności z Konstytucją art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w zakresie, w jakim uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone może żądać od osoby, która naruszyła te prawa, naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu (sygn. akt P 14/19). Po rozpoznaniu sprawy Trybunał Konstytucyjny uznał art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych za zgodny z Konstytucją. Orzeczenie zapadło jednogłośnie.

Wątpliwości Sądu Najwyższego

Pytanie prawne przedstawił Sąd Najwyższy orzekający w sprawie ze skargi kasacyjnej operatora kablowego, który korzystał z majątkowych praw autorskich do utworów audiowizualnych zarządzanych przez organizację zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi bez stosownej zgody wyrażonej w umowie licencyjnej. Sąd Najwyższy poddał w wątpliwość regulację zawartą w art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp w zakresie dopuszczalności zasądzenia dwukrotności stosownego wynagrodzenia. Wskazał, że obecna treść art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 czerwca 2015 r. (sygn. akt SK 32/14) wywołuje wątpliwości i rozbieżności w orzecznictwie. Zaznaczył, że powyższy wyrok nie jest jednolicie odczytywany w judykaturze oraz że istnieją wątpliwości natury konstytucyjnej co do prawidłowości powyższej regulacji. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że co prawda prawidłowość regulacji zawartej w art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp potwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 25 stycznia 2017 r. (sygn. akt C-367/15), niemniej jednak nie ogranicza to możliwości badania, czy rozwiązanie takie na gruncie przepisów prawa krajowego jest słuszne, sprawiedliwe i proporcjonalne. Sąd Najwyższy w tym kontekście zwrócił uwagę na szeroki katalog środków ochrony majątkowych praw autorskich zastosowanych przez ustawodawcę krajowego. Zdaniem Sądu Najwyższego obecne brzmienie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp w rzeczywistości przewiduje swoistą karę cywilną, a odpowiedzialność sprawcy na jego gruncie jest absolutna, ponieważ uzależniona jest tylko od bezprawności jego zachowania. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że ryczałtowe odszkodowanie w wysokości dwukrotności stosownego wynagrodzenia pozbawione jest kompensacyjnego charakteru i może znacząco oraz wyraźnie przewyższać rzeczywiście poniesioną szkodę, co w konsekwencji powoduje, że stanowi ono nieproporcjonalną sankcję.

Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w sprawie o sygn. akt P 14/19

W ustnych motywach rozstrzygnięcia Trybunał przypomniał, że przepis art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp był już przedmiotem kontroli w sprawie zakończonej wyrokiem z dnia 23 czerwca 2015 r. (sygn. akt SK 32/14). W wyroku tym Trybunał uznał za niezgodny z Konstytucją fragment zaskarżonego przepisu w zakresie roszczenia o trzykrotność stosownego wynagrodzenia. W orzecznictwie Trybunał wielokrotnie podkreślał, że ochrona z jednej strony musi być realna i powinna być w taki sposób ukształtowana ustawowo, aby dało się z niej skutecznie korzystać. Z drugiej strony ochrona praw nie jest ochroną absolutną i doznaje ograniczeń, z zachowaniem konstytucyjnych zasad.

Trybunał w obecnym wyroku uznał, że przepis pozwalający na dochodzenie odszkodowania ryczałtowego w wysokości odpowiadającej dwukrotności stosownego wynagrodzenia nie ingeruje nadmiernie w prawo własności naruszyciela, ani w zagwarantowane w Konstytucji zasady sprawiedliwości społecznej. Zwrócił przy tym uwagę, że ochrona praw na dobrach niematerialnych, w tym również praw autorskich, jest niewspółmiernie trudniejsza niż ochrona praw majątkowych na rzeczach materialnych. Takie zróżnicowanie w ochronie prawa własności na dobrach niematerialnych i materialnych zostało uznane za realizację celu konstytucyjnego także wyroku Trybunału z 2015 r.

Trybunał zwrócił przede wszystkim uwagę na to, że uprawniony, którego prawa autorskie zostały naruszone, jest słabszą stroną relacji, ze względu na trudności w zakresie zarówno możliwości wykrycia naruszenia, jak i udowodnienia konkretnej wysokości poniesionej szkody. Uzasadnia to zwolnienie uprawnionego z obowiązku dokładnego udowodnienia wysokości szkody i przyznanie mu prawa do dochodzenia odszkodowania opartego na ryczałcie. Jego szkoda bez wątpienia obejmuje jednokrotność należnej opłaty, która wraz z wszelkimi kosztami, stratami niematerialnymi, nakładami koniecznymi dla wykrycia naruszenia składa się na odszkodowanie ryczałtowe w wysokości dwukrotności stosownego wynagrodzenia. Trybunał nie dopatrzył się w tak określonym ryczałcie zupełnego oderwania od wysokości poniesionej szkody. W jego opinii takie unormowanie jest skuteczne z punktu widzenia celu wynikającego ze wskazanych konstytucyjnych wzorców kontroli.

Na tej podstawie Trybunał stwierdził, że prawodawca, ustanawiając możliwość dochodzenia ryczałtowego odszkodowania w wysokości dwukrotności stosownego wynagrodzenia, nie naruszył konstytucyjnej zasady najłagodniejszego środka, a badana regulacja nie ingeruje nadmiernie w prawo własności naruszyciela. Ochrona autorskich praw majątkowych jednego podmiotu praktycznie zawsze będzie wiązała się z ingerencją w prawa majątkowe drugiego podmiotu, usprawiedliwioną zarówno bezprawnym charakterem tego naruszenia, jak i trudnościami w jego wykryciu, a następnie udowodnieniu wysokości poniesionej szkody. Trybunał zauważył, że regulacja pozwalająca na dochodzenie ryczałtowego odszkodowania w wysokości dwukrotności stosownego wynagrodzenia nie jest jedynym środkiem jakim dysponuje uprawniony, lecz jak słusznie zaznaczył Trybunał, w aktualnym stanie prawnym ewentualne wykluczenie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp nie zapewniałoby skutecznej ochrony autorskich praw majątkowych przed ich bezprawnym naruszeniem. W szczególności nie są wystarczające – zdaniem Trybunału – pozostałe środki ochrony zawarte w art. 79 upapp. Pozostałe roszczenia przysługujące podmiotowi uprawnionemu z tytułu autorskich praw w żadnym stopniu nie stanowią odpowiedzi na trudności dowodowe w przedmiocie wysokości poniesionej szkody. Nie niweluje ich nawet okoliczność reprezentowania uprawnionego przez organizację zbiorowego zarządzania.

Biorąc powyższe pod uwagę Trybunał wskazał, że art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp w obowiązującym brzmieniu jest jedynym przepisem skutecznie redukującym brak faktycznej równorzędności stron analizowanego stosunku cywilnoprawnego. Trybunał zaznaczył, że choć dwukrotność stosownego wynagrodzenia może przewyższać wartość rzeczywiście poniesionej szkody, nie odrywa się od niej w stopniu rażącym. To z kolei pozwala na stwierdzenie zgodności tej regulacji z Konstytucją.

Praktyczne znaczenie wyroku z dnia 5 listopada 2019 r. (sygn. akt P 14/19)

Przedstawione w omawianym wyroku stanowisko Trybunału ma istotne znaczenie dla praktyki stosowania prawa, rozwiewa bowiem wątpliwości pojawiające się po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 czerwca 2015 r. (sygn. akt SK 32/14) odnośnie do dopuszczalności żądania odszkodowania z tytułu naruszenia majątkowych praw autorskich w wysokości dwukrotności stosownego wynagrodzenia. Wprawdzie po orzeczeniu w kwestii trzykrotności szybko ukształtowała się praktyka orzecznicza potwierdzająca zasadność dochodzenia dwukrotności stosownego wynagrodzenia (co zresztą odpowiada literalnemu brzmieniu przepisu), potwierdzona dodatkowo wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 25 stycznia 2017 r. wydanym w sprawie o sygn. akt C-367/15, niemniej jednak pojawiały się także odmienne stanowiska nieaprobujące możliwości żądania odszkodowania opartego na ryczałcie.

Omawiany wyrok potwierdza, że choć wyposażenie uprawnionego w możliwość żądania ryczałtowego odszkodowania rzutuje na pozycję obu stron stosunku zobowiązaniowego, to jest ono podyktowane potrzebą szczególnej ochrony autorskich praw majątkowych z uwagi na ich odmienny charakter. Trybunał zauważył, że przepisy prawa autorskiego przewidują także inne roszczenia przysługujące uprawnionemu, jednak specyfika dóbr chronionych prawami autorskimi sprawia, że są one niewystarczające. Przemawiają za tym istniejące problemy z udowodnieniem wysokości poniesionej szkody. Mając na uwadze łatwość naruszeń dóbr niematerialnych, jak i trudności w udowodnieniu skali tych naruszeń, takie ułatwienie w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych sprzyja efektywnej ochronie oraz spełnia funkcję prewencyjną, która nie pozbawia tego środka utraty charakteru instytucji z zakresu prawa cywilnego.

Możliwa jest sytuacja, że dwukrotność stosownego wynagrodzenia nie zawsze odpowiada dokładnej wysokości szkody, co do tej pory stanowiło główny argument przeciwników tej regulacji. Należy jednak podnieść, że już Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 25 stycznia 2017 r. (sygn. akt C-367/15), potwierdzając zgodność dwukrotności stosownego wynagrodzenia z prawem wspólnotowym, zwracał uwagę, że „odszkodowanie obliczone na podstawie dwukrotności hipotetycznej opłaty licencyjnej nie jest dokładnie proporcjonalne do rzeczywiście poniesionej przez poszkodowaną stronę szkody. Taka cecha jest bowiem nieodłącznym aspektem każdego odszkodowania ryczałtowego, na wzór tego które jest przewidziane wyraźnie w art. 13 ust. 1 akapit drugi lit. b) dyrektywy 2004/48”. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zauważył także, iż zwykła zapłata hipotetycznej opłaty licencyjnej w wypadku naruszenia prawa własności intelektualnej nie może sama zapewniać odszkodowania za całość rzeczywiście poniesionej szkody. Zapłata tej należności nie zapewnia sama w sobie ani zwrotu ewentualnych wydatków związanych z badaniem i identyfikacją możliwych aktów naruszenia, o których mowa w motywie 26 dyrektywy 2004/48/WE, ani zadośćuczynienia za możliwą doznaną krzywdę, ani też zapłaty odsetek za należne kwoty.

W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego pojawiły się dwa przeciwstawne stanowiska w przedmiocie regulacji dotyczącej dwukrotności stosownego wynagrodzenia. W wyroku z dnia 7 grudnia 2017 r. (sygn. akt V CSK 145/17) Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości co do jej prawidłowości i wprost stwierdził, że gdyby możliwość dochodzenia ryczałtowego odszkodowania na podstawie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp została „ograniczona do wartości jednokrotnego odpowiedniego wynagrodzenia (np. opłaty licencyjnej), oznaczałoby nie tylko brak uzyskania przez poszkodowanego pełnej rekompensaty szkody, ale stawiałoby w lepszej sytuacji prawnej sprawców naruszeń cudzych praw autorskich w stosunku do tych osób, które korzystają legalnie z twórczości autorskiej innych”. Zdaniem Sądu Najwyższego taka ochrona stałaby się iluzoryczna, a zawieranie umów regulujących korzystanie z praw autorskich wręcz nieopłacalne dla naruszycieli. Sąd Najwyższy zwrócił także uwagę na składniki szkody, wskazując, że są nimi także koszty wykrycia sprawcy i dalsze koszty związane z prowadzonym postępowaniem. Szkoda ta w oczywisty sposób przewyższa samą opłatę licencyjną. Sąd Najwyższy wskazał, że „dwukrotność stosownego wynagrodzenia odpowiada w tej sytuacji poczuciu sprawiedliwości, a uznane za dopuszczalne przez orzecznictwo wewnętrzne sądów i Trybunał Konstytucyjny oraz przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jako wynik porównania polskich rozwiązań normatywnych z prawem Unii Europejskiej znajduje aprobatę również w rozpoznawanej sprawie”. Powyższe stanowisko było dominujące w orzecznictwie.

Przeciwne stanowisko zaprezentowano w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 2017 r. (sygn. akt V CSK 41/14), w którym przyjęto, że uzyskanie odszkodowania wyższego niż jednokrotność opłaty na gruncie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp jest możliwe po wykazaniu wysokości szkody oraz tego, że pozostaje ona w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniami naruszającymi prawa autorskie, a także wykazaniu zawinienia naruszyciela.

Mając zatem na uwadze stosunkową łatwość naruszeń praw autorskich, trudności związane z wykryciem tych naruszeń, a następnie dowiedzeniem wysokości szkody, jak również fakt bezprawności działania naruszyciela, możliwość dochodzenia dwukrotności stosownego wynagrodzenia jest skutecznym środkiem ochrony i stanowi ingerencję adekwatną do charakteru czynu niedozwolonego. Wyrok Trybunał Konstytucyjnego z dnia 5 listopada 2019 r. rozwiewa wszelkie wątpliwości w tej kwestii.

Poznaj nasz zespół